Jesienią, gdy większość warzyw została już zebrana, grządki w warzywniku stopniowo pustoszeją. To dobry moment, aby pomyśleć o tym, co zrobić z glebą przed nadejściem zimy. Czy pozostawić ją odkrytą, czy może lepiej zastosować mulcz albo wysiać poplon ozimy?
Warto zadbać o to, aby ziemia nie pozostawała przez całą zimę goła. W naszych warunkach pogodowych śnieg nie zawsze zapewnia jej odpowiednią ochronę. Zdarzają się mroźne, wietrzne okresy bez pokrywy śnieżnej, a także sytuacje, gdy topniejący i ponownie zamarzający śnieg tworzy na powierzchni twardą skorupę lodową. Dlatego warto samodzielnie zabezpieczyć grządki. Możemy wykorzystać do tego słomę, skoszoną trawę, opadłe liście albo resztki roślinne. Innym rozwiązaniem jest wysianie poplonów, które osłonią ziemię jesienią i zimą. Która metoda sprawdzi się lepiej w przydomowym warzywniku?
Pozostawienie gleby bez żadnej osłony sprawia, że jest ona bardziej narażona na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych. Silny wiatr, mróz, intensywne opady deszczu oraz topniejący śnieg mogą pogarszać jej strukturę. Warstwa mulczu lub roślinność poplonowa pomaga ograniczyć te niekorzystne zjawiska. Przede wszystkim:
- Chroni powierzchnię gleby przed erozją: ogranicza wywiewanie drobnych cząstek ziemi przez wiatr oraz jej rozmywanie podczas intensywnych opadów.
- Poprawia strukturę podłoża: rozkładające się resztki roślinne zwiększają zawartość materii organicznej, która korzystnie wpływa na właściwości gleby.
- Ogranicza zaskorupianie się ziemi: osłonięta powierzchnia jest mniej narażona na zbijanie przez ulewne deszcze.
- Pomaga zatrzymać składniki pokarmowe: odpowiednio dobrane rośliny poplonowe mogą pobierać składniki z głębszych warstw gleby, a po rozłożeniu oddawać je do jej wierzchniej warstwy. Jeżeli jesienią zasililiśmy grządki kompostem lub obornikiem, warto dodatkowo zadbać o ochronę gleby przed zimowymi opadami. Nieosłonięta ziemia jest bardziej narażona na przemieszczanie się rozpuszczalnych składników pokarmowych w głąb podłoża.
- Łagodzi wahania temperatury: warstwa roślinna działa jak izolacja, częściowo zastępując naturalną osłonę w postaci śniegu.
- Ogranicza rozwój chwastów: mulcz i gęsta roślinność utrudniają dostęp światła do powierzchni ziemi.
| gorczyca |
Mulczowanie polega na przykryciu powierzchni gleby warstwą materiału organicznego. W warzywniku możemy wykorzystać między innymi słomę, skoszoną trawę, opadłe liście lub resztki roślinne. Czy można wykorzystać poplon jako mulcz? Tak, i jest to szczególnie ciekawe rozwiązanie. Zamiast przynosić materiał do okrywania z innej części ogrodu, możemy wysiać rośliny na pustej grządce, a następnie wykorzystać ich zieloną masę do utworzenia naturalnej osłony. W ten sposób poplon może pełnić dwie funkcje: najpierw rośnie na grządce, a później, po skoszeniu lub przemarznięciu, pozostawia na powierzchni warstwę resztek roślinnych.
Jeżeli chcemy uzyskać dużą ilość zielonej masy, możemy wykorzystać rośliny przeznaczone na nawozy zielone, które nie przetrwają zimy. Po przemarznięciu lub skoszeniu ich resztki pozostaną na grządce i będą osłaniać ziemię. Do takich roślin należą między innymi:
- Gorczyca. Szybko rośnie w sprzyjających warunkach i może wytworzyć dużą ilość zielonej masy.
- Owies. Może być wysiewany samodzielnie lub w mieszankach z innymi roślinami.
- Facelia. Nadaje się na nawóz zielony i może pozostawić po sobie resztki roślinne.
- Gryka. Kolejna roślina, którą można wykorzystać na nawóz zielony.
- Łubin i bobik. Rośliny bobowate, które warto rozważyć, jeśli zależy nam również na wzbogacaniu gleby w azot.
Dobór gatunku powinien uwzględniać nie tylko ilość wytwarzanej masy zielonej, ale także płodozmian. Przykładowo gorczyca należy do rodziny kapustowatych, dlatego nie warto wysiewać jej na grządce, na której wcześniej rosła kapusta, rzodkiewka lub inne rośliny z tej samej rodziny. Należy również unikać sytuacji odwrotnej, czyli w tym przypadku uprawiania warzyw kapustowatych po gorczycy.
| skoszona gorczyca po przymrozku |
Kiedy wysiać rośliny przeznaczone na mulcz? Najlepiej zrobić to odpowiednio wcześnie, aby rośliny zdążyły wytworzyć dużą ilość zielonej masy przed nadejściem mrozów. Dobrym terminem jest przełom sierpnia i września, choć możliwość późniejszego siewu zależy od gatunku i warunków pogodowych. Jeśli rośliny wysiejemy zbyt późno, mogą nie zdążyć odpowiednio się rozwinąć. Z kolei zbyt wcześnie wysiane poplony mogą zakwitnąć i zawiązać nasiona. W takiej sytuacji warto je skosić, zanim nasiona dojrzeją i zaczną się osypywać.
No właśnie, kosić poplon przed zimą czy pozostawić go do przemarznięcia? Oba rozwiązania są możliwe. Jeżeli rośliny wytworzyły dużo zielonej masy, możemy skosić je przed nadejściem silniejszych mrozów i pozostawić na powierzchni grządki. Skoszone resztki utworzą warstwę mulczu, która będzie szczelniej osłaniać glebę. Możemy również pozostawić rośliny bez koszenia i pozwolić, aby przemarzły. Wówczas ich łodygi i liście stopniowo opadną na ziemię, tworząc naturalną osłonę. Rozwiązanie to jest jednak mniej estetyczne, zwłaszcza gdy rośliny wyrosły bardzo wysoko.
Co zrobić na wiosnę? Wystarczy resztki leżące na powierzchni wymieszać z glebą, albo odsunąć je na bok i można rozpocząć siewy.
| żyto z wyką |
Innym rozwiązaniem jest wysianie roślin, które są odporne na zimowe warunki i mogą pozostać na grządce przez chłodniejsze miesiące. W przeciwieństwie do poplonów przeznaczonych na mulcz nie muszą one obumierać po pierwszych silniejszych przymrozkach. Do popularnych roślin wykorzystywanych w tym celu należą:
- Żyto ozime. Dobrze sprawdza się jako roślina okrywowa, tworząc system korzeniowy i osłaniając powierzchnię grządki.
- Wyka ozima. Roślina bobowata, którą warto wykorzystać, jeśli zależy nam na wzbogacaniu gleby w azot.
- Rzepak ozimy. Może być stosowany jako poplon, ale przy jego wyborze trzeba uwzględnić płodozmian i wcześniejsze uprawy.
Rośliny można również łączyć. Dobrym pomysłem jest wysianie mieszanki żyta i wyki ozimej. Rośliny te uzupełniają się pod względem właściwości, a mieszanka może zapewnić zarówno okrywę gleby, jak i korzyści wynikające z uprawy roślin bobowatych.
Poplony ozime najlepiej wysiewać odpowiednio wcześnie, aby zdążyły wykiełkować i rozwinąć się przed nadejściem zimy. W praktyce można rozważyć siew we wrześniu, a przy sprzyjającej pogodzie także w pierwszej połowie października. Im późniejszy termin, tym większe ryzyko, że rośliny nie wytworzą wystarczającej osłony przed zimą. Po wysiewie istotne są warunki wilgotnościowe. Jeśli jesień jest sucha, kiełkowanie i wzrost roślin mogą przebiegać wolniej.
Wiosną poplon ozimy trzeba przygotować do kolejnej uprawy warzyw. Można go skosić, a następnie przekopać. Nie warto jednak zbyt długo zwlekać z tymi pracami. Żyto i inne rośliny ozime mogą wraz z nadejściem cieplejszych dni szybko rosnąć i mocno się korzenić. Im bardziej rozrośnięty poplon, tym trudniej będzie go później usunąć lub wymieszać z ziemią.
![]() |
| mulcz wiosną |
Co lepsze mulcz czy poplon ozimy? Nie ma jednej metody, która będzie najlepsza dla każdego warzywnika. Wybór zależy przede wszystkim od tego, jak chcemy przygotować grządki do kolejnego sezonu i ile pracy zamierzamy wykonać wiosną. Jednak jeżeli nie przekopujemy grządek i chcemy prowadzić ogród w sposób ograniczający naruszanie gleby, lepszy będzie mulcz, który na wiosnę wystarczy tylko lekko wymieszać z glebą.
Zabezpieczenie gleby na zimę to prosty sposób, aby lepiej zadbać o jej strukturę i ograniczyć skutki działania niekorzystnej pogody. Mulcz z materiałów organicznych, poplon przeznaczony na mulcz oraz poplony ozime mogą pomóc osłonić powierzchnię grządek, ograniczyć erozję i zwiększyć ilość materii organicznej w glebie. Nie trzeba przy tym wybierać jednej metody dla całego warzywnika. Na jednej grządce możemy rozłożyć słomę lub liście, na drugiej wysiać żyto z wyką ozimą, a na kolejnej zastosować gorczycę przeznaczoną na mulcz.


Komentarze
Prześlij komentarz