Nie sadź nowego drzewa owocowego po starym! Choroba replantacyjna drzew owocowych


Jesień to doskonały czas na sadzenie drzew owocowych. Jeśli jednak planujemy posadzić nowe drzewko w miejscu, w którym wcześniej rosło stare, warto się dobrze zastanowić. Choć może się wydawać, że skoro poprzednie drzewo przez wiele lat dobrze rosło w tym miejscu, to kolejne również sobie poradzi, rzeczywistość bywa zupełnie inna. 
Sadzenie młodego drzewka po starym może prowadzić do problemów z rozwojem korzeni, słabego wzrostu, większej podatności na choroby, a nawet zamierania rośliny. Zjawisko to określa się jako chorobę replantacyjną.

Choroba replantacyjna to zespół problemów, które mogą występować wtedy, gdy w glebie, na której wcześniej rosło drzewo owocowe, sadzimy kolejne drzewo tego samego lub podobnego gatunku. Przez wiele lat stara jabłoń, grusza, śliwa czy wiśnia korzystała z zasobów gleby. Jej korzenie pobierały wodę i składniki pokarmowe, a jednocześnie zmieniały warunki panujące w podłożu. Nawet po wycięciu drzewa ziemia nie wraca od razu do stanu, jaki miała przed rozpoczęciem uprawy. W glebie pozostają resztki korzeni, mikroorganizmy, a niekiedy również organizmy chorobotwórcze i szkodniki. Mogą one utrudniać rozwój nowo posadzonego drzewka. W rezultacie młoda roślina nie zawsze przyjmuje się i rośnie tak dobrze, jak byśmy tego oczekiwali. Co istotne, problemy mogą wystąpić nawet wtedy, gdy drzewko zostało prawidłowo posadzone i jest regularnie podlewane oraz pielęgnowane.

Skutki choroby replantacyjnej mogą być różne. Wiele zależy od gatunku drzewa, stanu gleby oraz tego, jakie rośliny rosły wcześniej w danym miejscu.

1. Słaby wzrost i zahamowanie rozwoju. Jednym z pierwszych objawów problemów z ponownym sadzeniem drzew owocowych jest słaby wzrost młodej rośliny. Drzewko może wytwarzać krótkie przyrosty, mieć niewielkie liście i przez kilka sezonów praktycznie nie zwiększać swoich rozmiarów. Zamiast szybko się rozwijać i budować koronę, sprawia wrażenie, jakby zatrzymało się w miejscu. Taka sytuacja jest szczególnie rozczarowująca, gdy kupujemy zdrową sadzonkę, starannie ją sadzimy i zapewniamy jej odpowiednią pielęgnację, a mimo to nie obserwujemy oczekiwanych efektów. 

2. Problemy z systemem korzeniowym. Młode drzewko potrzebuje zdrowych, aktywnie rosnących korzeni, aby pobierać wodę i składniki pokarmowe oraz prawidłowo rozwijać część nadziemną. W glebie, w której wcześniej rosło inne drzewo, rozwój korzeni może być utrudniony. Znaczenie mają między innymi pozostałości starego systemu korzeniowego, zmienione warunki glebowe oraz obecność organizmów mogących uszkadzać młode korzenie. Słabo rozwinięty system korzeniowy oznacza, że drzewko ma mniejsze możliwości pobierania wody i składników odżywczych. To z kolei wpływa na jego dalszy wzrost i kondycję. 

3. Większa podatność na suszę i przemarzanie. Drzewko z osłabionym systemem korzeniowym może mieć trudności z pobieraniem odpowiedniej ilości wody, szczególnie w okresach bezdeszczowych. Może więc gorzej znosić suszę niż roślina rosnąca w korzystniejszych warunkach. Problemy z rozwojem i ogólną kondycją mogą również zwiększać ryzyko uszkodzeń powodowanych przez mróz. Dlatego słaby wzrost młodego drzewa posadzonego po starym nie powinien być bagatelizowany. Problem może wykraczać poza sam wygląd rośliny i wpływać na jej długoterminową żywotność. 

4. Opóźnione owocowanie. Kolejną konsekwencją choroby replantacyjnej może być późniejsze rozpoczęcie owocowania. Jeżeli drzewko przez kilka lat słabo rośnie i nie rozwija prawidłowo korzeni oraz korony, na pierwsze owoce możemy czekać dłużej, niż zakładaliśmy. Jest to szczególnie niekorzystne w małym ogrodzie, gdzie chcemy możliwie szybko zastąpić stare drzewo nowym i ponownie cieszyć się własnymi owocami. 

5. Większe ryzyko chorób, a nawet zamierania drzewa. W niektórych przypadkach młode drzewko może częściej chorować, a jego rozwój będzie coraz bardziej zahamowany. Jeśli warunki są wyjątkowo niekorzystne, roślina może nawet zamrzeć. Ryzyko jest szczególnie istotne wtedy, gdy poprzednie drzewo było chore. W resztkach jego korzeni i otaczającej je glebie mogą pozostawać organizmy chorobotwórcze, które stanowią zagrożenie dla nowej rośliny. Warto pamiętać, że nie każde słabo rosnące drzewko cierpi na chorobę replantacyjną. Podobne objawy mogą wynikać również z innych przyczyn, takich jak błędy przy sadzeniu, niewłaściwa wilgotność gleby czy uszkodzenia korzeni.


Dlaczego młode drzewko źle rośnie w miejscu starego? 
Przyczyn problemów może być kilka. Najczęściej znaczenie mają pozostałości korzeni, obecność organizmów szkodliwych oraz niekorzystne zmiany zachodzące w glebie. 

  • Pozostałości starego systemu korzeniowego. Po wykarczowaniu drzewa w ziemi często pozostają nie tylko większe korzenie, ale również ogromna ilość drobnych korzonków. Ich rozkład może trwać przez wiele lat. W tym czasie zmieniają się warunki w glebie i rozwijają się różne mikroorganizmy. Wśród nich mogą znajdować się również patogeny powodujące choroby systemu korzeniowego. Samo wycięcie pnia nie oznacza więc, że miejsce jest już odpowiednio przygotowane do posadzenia kolejnego drzewa.
  • Nagromadzenie szkodników i patogenów. Gleba oraz pozostałości korzeni mogą być siedliskiem organizmów związanych z uprawą danego gatunku drzewa. Wśród szkodników atakujących korzenie znaczenie mogą mieć między innymi nicienie. Jeżeli poprzednie drzewo było porażone przez choroby, ryzyko problemów może być jeszcze większe. Niektóre organizmy chorobotwórcze potrafią przetrwać w glebie lub resztkach roślinnych i zaatakować młode drzewko. 
  • Zmęczenie gleby i niekorzystne oddziaływanie korzeni. Przez wiele lat stare drzewo intensywnie wykorzystywało wodę i składniki pokarmowe dostępne w swoim otoczeniu. Jego korzenie rozrastały się daleko poza obrys korony, dlatego wpływ wieloletniej uprawy obejmuje większą powierzchnię niż sam obszar wokół pnia. Dodatkowo korzenie wydzielają do gleby różne związki chemiczne, a podczas ich rozkładu uwalniane są kolejne substancje. Niektóre z nich mogą niekorzystnie oddziaływać na wzrost młodych korzeni tego samego gatunku. W efekcie młode drzewko trafia do środowiska, które może utrudniać mu prawidłowe ukorzenienie się.

Największe ryzyko problemów występuje wtedy, gdy w miejscu starego drzewa sadzimy ponownie ten sam gatunek. Przykładowo:

  • po jabłoni sadzimy kolejną jabłoń,
  • po gruszy sadzimy następną gruszę,
  • po śliwie sadzimy kolejną śliwę,
  • po wiśni sadzimy następną wiśnię.

Problematyczne może być również sadzenie po sobie gatunków blisko spokrewnionych. Przykładem jest posadzenie czereśni w miejscu, w którym wcześniej rosła wiśnia. Ogólnie warto zachować szczególną ostrożność przy ponownym sadzeniu drzew ziarnkowych po ziarnkowych oraz pestkowych po pestkowych. Czy oznacza to, że wystarczy wybrać zupełnie inny gatunek? Niekoniecznie. Posadzenie wiśni po jabłoni może ograniczyć część problemów związanych z ponowną uprawą tego samego gatunku, ale nie daje gwarancji, że gleba będzie całkowicie wolna od niekorzystnych czynników.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest posadzenie nowego drzewa owocowego w innym miejscu ogrodu.


W małych ogrodach i na działkach często nie mamy zbyt dużego wyboru. Stare drzewo zajmowało jedyne miejsce odpowiednie do uprawy owoców, dlatego po jego usunięciu chcemy jak najszybciej posadzić następcę. 
W takiej sytuacji warto odpowiednio przygotować stanowisko i ograniczyć ryzyko problemów. 

1. Usuń jak najwięcej starych korzeni. Pierwszym krokiem powinno być dokładne usunięcie pozostałości systemu korzeniowego poprzedniego drzewa. Nie wystarczy ściąć pnia i wykopać niewielkiego dołka pod nową sadzonkę. W miarę możliwości należy usunąć większe korzenie oraz ich fragmenty znajdujące się w miejscu planowanego sadzenia. Nie zawsze da się pozbyć wszystkich drobnych korzonków, ale usunięcie możliwie dużej ilości pozostałości starego drzewa jest dobrym początkiem przygotowania stanowiska.

2. Wykop większy dół i częściowo wymień glebę. Zamiast przygotowywać tylko niewielki otwór dopasowany do korzeni sadzonki, warto rozważyć wykopanie większego dołu. Część ziemi z miejsca, w którym rosło stare drzewo, można usunąć i zastąpić świeżą, dobrej jakości glebą. Dzięki temu młode drzewko otrzyma lepsze warunki do rozpoczęcia wzrostu. Do poprawy właściwości podłoża można wykorzystać dojrzały kompost, który należy dokładnie wymieszać z ziemią. Nie chodzi jednak o to, aby wypełnić dół samym kompostem lub wsypać do niego dużą ilość nawozu. Najważniejsze jest przygotowanie odpowiednio żyznej, przepuszczalnej gleby, w której korzenie będą mogły swobodnie się rozwijać.

3. Jeśli to możliwe, przesuń miejsce sadzenia. Nawet przesunięcie nowego drzewka o kilka metrów może pomóc uniknąć sadzenia dokładnie w najbardziej obciążonym miejscu. Nie zawsze musimy całkowicie rezygnować z dotychczasowej części ogrodu przeznaczonej na sad. Czasem wystarczy wybrać stanowisko nieco oddalone od pnia starego drzewa, aby młoda roślina miała korzystniejsze warunki do wzrostu. 

4. Pozwól glebie odpocząć. Najlepszym rozwiązaniem, jeśli pozwala na to sytuacja, jest pozostawienie stanowiska na kilka lat, aby gleba mogła się zregenerować. Proces ten może trwać nawet od trzech do pięciu lat. W tym czasie rozkładają się pozostałości korzeni, a warunki glebowe stopniowo się zmieniają. W praktyce wielu właścicieli ogrodów nie chce jednak czekać tak długo. Warto wtedy przynajmniej rozważyć odczekanie jednego sezonu i odpowiednie przygotowanie stanowiska przed posadzeniem nowego drzewa. 

5. Wysiej rośliny fitosanitarne. Okres oczekiwania można wykorzystać na uprawę roślin, które pomagają poprawiać warunki glebowe i ograniczać niektóre problemy związane z organizmami szkodliwymi.

  • Aksamitki, mogą pomagać w ograniczaniu niektórych nicieni, zależnie od gatunku nicienia i odmiany aksamitki.
  • Gorczyca, może być wykorzystywana jako roślina fitosanitarna, choć jej skuteczność w ograniczaniu patogenów glebowych zależy między innymi od gatunku, sposobu uprawy i przyorania biomasy. 

Rośliny te można wysiać na przygotowanym stanowisku, a następnie wykorzystać jako poplon. Warto pamiętać, że nie jest to gwarancja całkowitego usunięcia problemu choroby replantacyjnej. 

6. Rozważ zastosowanie szczepionki mikoryzowej. Przy sadzeniu nowego drzewa można również rozważyć zastosowanie szczepionki mikoryzowej przeznaczonej do drzew owocowych. Mikoryza to współpraca korzeni rośliny z określonymi grzybami. W zależności od zastosowanego preparatu i warunków glebowych może wspomagać pobieranie wody i składników pokarmowych. Nie należy jednak traktować szczepionki mikoryzowej jako pewnego sposobu na wyeliminowanie choroby replantacyjnej. Jest to ewentualne wsparcie, a nie zamiennik właściwego przygotowania stanowiska.


Jeżeli planujemy wymienić stare drzewo na nowe, warto rozłożyć te prace w czasie. 
Przykładowo, późną jesienią możemy usunąć stare drzewo, wykarczować pień i pozbyć się możliwie dużej ilości korzeni. Następnie warto poprawić strukturę gleby, uzupełnić materię organiczną i, jeśli warunki na to pozwalają, wysiać odpowiednio dobrane rośliny fitosanitarne. W kolejnym sezonie można kontynuować przygotowanie stanowiska, a jesienią rozważyć posadzenie nowego drzewka. Takie postępowanie nie daje stuprocentowej gwarancji powodzenia, ale pozwala lepiej przygotować glebę niż posadzenie nowej sadzonki bezpośrednio po wykarczowaniu starego drzewa.

Komentarze