Marzysz o własnej rzodkiewce, gdy sąsiedzi dopiero wyciągają grabie z komórki? Inspekt (często nazywany „przyspiesznikiem”) to Twoja tajna broń. To taka mini-szklarnia, która pozwala oszukać kalendarz o dobrych kilka tygodni.
Wielu początkujących ogrodników myśli, że to tylko miejsce na wczesną sałatę. Tymczasem inspekt pracuje dla Ciebie niemal przez cały rok:
- Dzięki efektowi szklarniowemu ziemia w inspekcie nagrzewa się błyskawicznie. Już w marcu (a czasem w lutym) możesz siać rzodkiewkę, szpinak, sałatę czy koper. Zbiory zaczniesz, gdy inni będą dopiero kupować nasiona.
- To najlepsze miejsce do produkcji własnej rozsady kapusty, kalafiorów, porów czy kwiatów jednorocznych. Rośliny z inspektu są krępe, zdrowe i znacznie silniejsze niż te wyciągnięte na domowym parapecie.
- Zanim Twoje wypieszczone w domu pomidory i papryki trafią do gruntu, muszą przejść „szkołę przetrwania”. Inspekt to idealne miejsce przejściowe – chroni przed wiatrem, ale przyzwyczaja rośliny do chłodu i mocnego słońca.
- Kiedy we wrześniu i październiku pojawiają się pierwsze przymrozki, w inspekcie wciąż panuje przyjazny mikroklimat. Możesz tam uprawiać poplony (np. roszponkę) lub przechowywać warzywa korzeniowe.
- Niektóre mniej odporne byliny lub zioła przetrwają zimę znacznie lepiej pod przykryciem, w inspekcie niż na otwartej grządce. Inspekt to świetne miejsce do zadołowania porów na zimę.
Postawienie inspektu „byle gdzie” to najkrótsza droga do porażki – albo rośliny zmarzną, albo ugotują się pod szybą czy poliwęglanem przy pierwszym mocniejszym słońcu. Oto jak zaplanować jego lokalizację.
1. Wystawa południowa to absolutna podstawa. Twój inspekt musi mieć nieograniczony dostęp do słońca od strony południowej. Każda godzina cienia w marcu to wolniejszy wzrost Twoich nowalijek. Sprawdź, gdzie pada cień domu, wysokich świerków czy płotu sąsiada. Pamiętaj, że wczesną wiosną słońce jest nisko nad horyzontem – cienie są wtedy znacznie dłuższe niż w lipcu!
2. Marcowe i późno jesienne wiatry potrafią być bezlitosne. Zimny podmuch potrafi błyskawicznie wyssać ciepło z wnętrza konstrukcji. Najlepiej ustawić inspekt w miejscu osłoniętym od północy (skąd wieją najzimniejsze wiatry). Mur domu, żywopłot czy nawet szczelny płot będą działać jak parawan. A propos wiatru, to jeśli Twój inspekt jest lekki (np. w całości wykonany z poliwęglanu) , nie ufaj mu na słowo. Solidne zakotwiczenie w gruncie to podstawa – wiatr potrafi uszkodzić czy nawet porwać całą konstrukcję. Warto rozważyć ustawienie inspektu na solidnym fundamencie np. z betonowych bloczków i go do nich zakotwienie.
3. Ustawienie inspektu względem stron świata jest bardzo istotne . Tu nie ma miejsca na improwizację. W przypadku inspektów jednospadowych dłuższy bok powinien być ustawiony na osi Wschód-Zachód. Dzięki temu cała powierzchnia uprawna jest wystawiona na południowe słońce. Przeszklona góra (pokrywa) musi opadać w stronę południową. Idealny kąt to około 30-45°. Dzięki temu promienie słoneczne padają na poliwęglan niemal prostopadle, co minimalizuje odbicie światła i maksymalizuje nagrzewanie wnętrza.
Natomiast inspekty dwuspadowe należy ustawić na osi Północ-Południe. Przy takim ustawieniu jeden spad wypada na wschód a drugi w kierunku zachodnim.
4. Inspekt nie powinien być ustawiony w obniżeniu terenu, w miejscu gdzie po opadach zbiera się woda, bo będzie podsiąkać do wnętrza. Należy także unikać zastoisk mrozowych w ogrodzie, miejsc gdzie temperatura podczas przymrozku jest wyraźnie niższa niż wokół i gdzie przymrozek utrzymuje się przez dłuższy czas. W takim miejscu wnętrze inspektu będzie się wolno nagrzewało i szybko wychładzało.
Na koniec nie zapomnij o swobodnym dostępie. Ustaw inspekt tak, abyś móc do niego swobodnie podejść, otworzyć go i podlać rośliny bez uprawiania gimnastyki artystycznej między grządkami.



Komentarze
Prześlij komentarz