Pomidory rosnące w tunelu czy szklarni kwitną szybciej niż te posadzone na zewnątrz. Samo pojawienie się kwiatów nie gwarantuje sukcesu, jeśli popełnisz proste błędy pielęgnacyjne, mogą one zacząć zasychać i opadać i owoców będzie zauważalnie mniej. Co więc robić, gdy pomidory kwitną? Oto 4 zasady uprawy pomidorów pod osłonami, o których musisz pamiętać, by cieszyć się masą owoców.
1. Pomidory są roślinami samopylnymi, co oznacza, że w jednym kwiatku znajduje się zarówno słupek, jak i pręcik z pyłkiem. Aby doszło do zapłodnienia, pyłek musi osypać się na znamię słupka. W gruncie sprawę załatwia naturalny wiatr oraz owady zapylające (np. trzmiele). W zamkniętym tunelu foliowym sytuacja wygląda zupełnie inaczej, ruch powietrza jest ograniczony, a owady zaglądają tam rzadziej. Jak więc pomóc pomidorom w zapylaniu? Najprostszą i najbardziej skuteczną metodą jest sztuczne zapylanie. Każdego dnia (najlepiej w godzinach przedpołudniowych, kiedy rosa już wyschnie) przejdź się po tunelu i delikatnie potrząsaj krzaczkami, stukaj w paliki lub lekko ruszaj sznurkami, na których prowadzone są rośliny. Zobaczysz wtedy, jak z kwiatów unosi się delikatna chmurka żółtego pyłku. W ekologicznym ogrodzie warto też posadzić w pobliżu wejścia do tunelu rośliny miododajne (np. aksamitki czy facelię), które przyciągną dzikich zapylaczy.
2. Zwróć uwagę na temperaturę w tunelu. Choć pomidor to roślina ciepłolubna, ma swoje wyraźne granice tolerancji. Jeśli temperatura w tunelu foliowym przekroczy 30°C–32°C, dojdzie do poważnego problemu: pyłek pomidorów stanie się sterylny (bezpłodny). Kwiat, choć otwarty, nie zostanie zapylony, w efekcie czego zaschnie i odpadnie. Co zrobić?
- Bardzo ważne jest wietrzenie, które nie tylko obniża temperaturę wewnątrz, ale także wpływa na poruszanie się kwiatów (i obsypywanie pyłku). Od późnej wiosny i przez całe lato drzwi oraz okienka w tunelu powinny być otwarte przez całą dobę (chyba że zapowiadane są gwałtowne burze, grad, silny wiatr lub nagłe załamanie pogody z temperaturą poniżej 10-12°C).
- W upalne, bezchmurne dni warto pomyśleć o zacienieniu tunelu – można użyć specjalnych siatek cieniujących lub tradycyjnie pobielić folię roztworem wapna lub kredy.
3. Zarówno przesuszenie podłoża, jak i zbyt wysoka wilgotność powietrza to wrogowie pięknych plonów. Gdy w tunelu jest duszno i parno, pyłek robi się ciężki i lepki, przez co nie jest w stanie się osypać. Z kolei permanentne susze powodują odrzucanie zawiązków. Zasady prawidłowego podlewania kwitnących pomidorów:
- Podlewaj pomidory wczesnym rankiem. Dzięki temu nadmiar wilgoci z gleby zdąży odparować w ciągu dnia, a powietrze w tunelu nie będzie zbyt wilgotne nocą (co drastycznie zmniejsza ryzyko rozwoju zarazy ziemniaczanej!).
- Nigdy nie lej wody z góry po liściach i kwiatach. Najlepszym rozwiązaniem jest podlewanie kropelkowe lub tradycyjne, powolne dawkowanie wody z konewki prosto w zagłębienie wokół łodygi.
- Aby ograniczyć parowanie wody z gleby i skoki wilgotności, wyściółkuj podłoże wokół krzaków. Świetnie sprawdzi się skoszona, lekko podsuszona trawa, słoma lub ewentualnie włóknina.
4. Kiedy pomidory kwitną, potrzebują ogromnych ilości energii. Nie mogą marnować jej na budowanie zbędnej zielonej masy. Dlatego tak ważne jest regularne usuwanie pędów bocznych, czyli tzw. "wilków", które wyrastają w kątach liści (pomiędzy łodygą główną a liściem). Wyłamuj je regularnie, gdy mają zaledwie kilka centymetrów długości. Najlepiej robić to w suchy, słoneczny dzień, by ranka po usunięciu pędu szybko zaschła. Prowadzenie pomidorów na jeden lub maksymalnie dwa pędy (w zależności od odmiany) sprawi, że krzewy będą dobrze doświetlone i przewiewne, co bezpośrednio przełoży się na wielkość i zdrowie owoców.
Pielęgnacja kwitnących pomidorów w tunelu opiera się na stworzeniu im warunków jak najbardziej zbliżonych do natury, z odpowiednim przewiewem, kontrolowaną temperaturą i mądrym podlewaniem.


Komentarze
Prześlij komentarz