Czy zdarzyło się Wam, że Wasze jabłonie jednego roku wręcz uginały się pod ciężarem owoców, gałęzie wymagały podpierania, a wszystkie wieczory mieliście zajęte robieniem musów i kompotów? A w kolejnym sezonie... absolutna cisza, na drzewie pojawia się zaledwie kilka sztuk lub zupełnie nic? To zjawisko w ogrodnictwie nazywa się naprzemiennym owocowaniem. Choć u początkujących ogrodników może ono wywołać spory niepokój, w rzeczywistości jest to całkowicie naturalny mechanizm obronny drzew. Na szczęście nie oznacza to, że musimy się na taki stan rzeczy bezradnie godzić. Z tego artykułu dowiecie się, skąd bierze się ten problem i jak skutecznie mu zaradzić.
Problem naprzemiennego owocowania nie dotyczy wszystkich roślin w tym samym stopniu. Na tę przypadłość podatne są przede wszystkim jabłonie i grusze – to u nich zjawisko to występuje najczęściej. Rzadziej problem dotyczy moreli, brzoskwini i śliw. Warto wiedzieć, że w obrębie jednego gatunku istnieją odmiany mniej i bardziej podatne na nieregularność. Bardzo często problem ten dotyczy starych, tradycyjnych odmian (np. u jabłoni są to Kosztela, Antonówka oraz Papierówka). Nowsze odmiany są już tak wyselekcjonowane, że problem ten dotyczy ich w niewielkim stopniu lub wcale.
Głównym winowajcą jest nadmierne obciążenie drzewa plonem, kluczem jest zarządzanie energią. Kiedy drzewo wydaje ogromną ilość owoców, wkłada w ich wykarmienie cały swój wysiłek. Owoce potrzebują wody i składników odżywczych, a w tym samym czasie (latem) na drzewie następuje zawiązywanie pąków kwiatowych na kolejny sezon. Jeśli większość energii idzie w owoce, na pąki brakuje sił i powstaje ich znacznie mniej. Efekt? W kolejnym roku drzewo ma mało kwiatów i owoców. Sezon z małą ilością owoców drzewo wykorzystuje na regenerację i zbieranie sił. Ponieważ nie musi karmić owoców, większość energii trafia do tworzących się pąków kwiatowych. Powstaje ich mnóstwo, co w kolejnym sezonie znów przynosi wielki wysyp, i cały cykl zaczyna się od początku. Ciekawostka: Rozwijające się w owocach nasiona produkują hormony, które dodatkowo hamują tworzenie się pąków kwiatowych. Im więcej owoców i nasion, tym więcej hormonów blokujących przyszłoroczne kwitnienie.
Nadmierne owocowanie to główny powód, ale na cykl mogą wpływać też czynniki zewnętrzne:
- Pogoda. Jeśli wiosenny przymrozek zniszczy kwiaty, drzewo nie wyda owoców. W efekcie zyska więcej siły na pąki i w kolejnym roku obficie zaplonuje.
- Choroby i szkodniki: Osłabiają one roślinę. Kwieciak jabłkowiec niszczy pąki, mszyce uszkadzają liście, a parch czy mączniak ograniczają fotosyntezę. Osłabione drzewo nie ma siły na pąki na kolejny rok. Gdy w danym sezonie presja patogenów minie, w następnym owoców będzie więcej.
![]() |
| usuwanie nadmiaru zawiązków |
Jeśli Twoje drzewa owocują co drugi rok, możesz to naprawić. Kluczem jest przejęcie kontroli nad ilością owoców. Co więc zrobić?
1. Fundamentem walki z naprzemiennością jest przerzedzanie zawiązków owoców. Kiedy w roku obfitego owocowania na drzewie pojawi się mnóstwo zawiązków, musimy część z nich ręcznie usunąć.
- Kiedy to robić? Nie należy się spieszyć. Zabieg wykonujemy pod koniec czerwca lub na przełomie czerwca i lipca, tuż po tzw. opadzie świętojańskim (kiedy drzewo samo zrzuci część zbędnych zawiązków).
- Jak to zrobić? Zawiązki wycinamy nożyczkami lub wąskim sekatorem. Usuwamy te najmniejsze, zdeformowane i uszkodzone, pozostawiając wyłącznie największe i najładniejsze.
- Zasady dla jabłoni i grusz. W jednym pęczku (owocostanie) zostawiamy maksymalnie 1-2 zawiązki. Odstępy między owocami na gałęzi powinny wynosić około 10-20 cm (jeśli kwiatostany są zbyt gęsto, usuwamy niektóre w całości).
- Zasady dla śliw. U odmian wielkoowocowych zostawia się około 20 zawiązków na 1 metr gałęzi, a u odmian drobnoowocowych około 60 zawiązków na metr.
- Przerzedzanie nie tylko likwiduje naprzemienność, ale też drastycznie poprawia wielkość, wybarwienie, jakość i nawet ostateczny smak pozostawionych owoców.
2. Regularne przycinanie pozwala utrzymać pożądaną równowagę między wzrostem drzewa a owocowaniem. Można regulować plon już podczas zimowego cięcia:
- Przed rokiem obfitym. Jeśli widzisz bardzo dużą liczbę zawiązanych pąków kwiatowych, wykonaj silniejsze cięcie, usuwając wraz z przycinanymi gałęziami część pąków.
- Przed rokiem słabym. Gdy pąków jest niewiele, cięcie powinno być słabsze. Ogranicz się jedynie do wycięcia gałęzi chorych, suchych i krzyżujących się, aby ocalić jak najwięcej pąków kwiatowych.
- Regularne podlewanie (zwłaszcza latem w czasie suszy) oraz nawożenie, w szczególności azotem i potasem, wspierają rozwój obecnych owoców oraz jednoczesne zawiązywanie pąków na kolejny rok. Dobrze odżywione drzewo lepiej radzi sobie z dużym obciążeniem.
- Regularna obserwacja oraz walka z chorobami i szkodnikami zapobiegają osłabieniu drzew przez patogeny, co bezpośrednio przekłada się na stabilne plony w kolejnym sezonie (zdrowe liście to lepsza fotosynteza i więcej energii).
Podchodząc do problemu kompleksowo – dbając o regularne cięcie, podlewanie, nawożenie i coroczne przerzedzanie zawiązków – sprawicie, że Wasze drzewa będą optymalnie gospodarować energią i obdarują Was wspaniałymi plonami każdego roku.





Komentarze
Prześlij komentarz