Jesień to w wielu ogrodach czas tradycyjnego przekopywania gleby. Kiedy grządki w warzywniku pustoszeją, ostatnie warzywa zostają zebrane, a rośliny kończą wegetację, wielu ogrodników chwyta za szpadel lub widły i rozpoczyna przygotowywanie ziemi do kolejnego sezonu. Przez lata jesienne przekopywanie było jedną z podstawowych prac wykonywanych w ogrodzie. Miało poprawiać strukturę gleby, ułatwiać jej uprawę wiosną i ograniczać występowanie chwastów oraz szkodników. Jednak w ostatnich latach coraz częściej mówi się o tym, że gleby nie należy niepotrzebnie przekopywać. Popularność zdobywa metoda no-dig, czyli uprawa bez przekopywania, która zakłada możliwie niewielką ingerencję w naturalną strukturę podłoża. Również w rolnictwie coraz częściej odchodzi się od tradycyjnej orki na rzecz uprawy bezorkowej. Czy zatem jesienne przekopywanie gleby w przydomowym warzywniku nadal ma sens? Okazuje się, że nie ma na to jednej odpowiedzi. Przekopywanie może przynieść wiele korzyści, ale w niektórych sytuacjach może również zaszkodzić glebie. Wszystko zależy przede wszystkim od rodzaju podłoża, jego aktualnego stanu oraz tego, jakie prace planujemy wykonać na grządkach.
Chociaż coraz częściej zachęca się ogrodników do ograniczania przekopywania, istnieją sytuacje, w których wykonanie tej pracy jesienią jest jak najbardziej uzasadnione. Przyjrzyjmy się najważniejszym korzyściom.
1. Jedną z najważniejszych zalet jesiennego przekopywania jest możliwość poprawienia struktury gleby zbitej, zwięzłej i ciężkiej, szczególnie gliniastej. Takie podłoże często sprawia sporo problemów. Po intensywnych opadach staje się lepkie i błotniste, a kiedy przeschnie, na jego powierzchni tworzy się twarda skorupa. Utrudnia ona nie tylko wykonywanie prac ogrodniczych, ale również wzrost i rozwój roślin. Przekopanie takiej gleby pozwala ją rozluźnić i napowietrzyć. Powstające przestrzenie ułatwiają wnikanie wody w głębsze warstwy podłoża, a także jej magazynowanie. Dodatkowo zimą zachodzą naturalne procesy związane z zamarzaniem i rozmarzaniem wody w glebie. Zamarzająca woda zwiększa swoją objętość, co może powodować rozluźnianie zbitych grudek ziemi. W rezultacie na wiosnę gleba może mieć bardziej gruzełkowatą strukturę i być łatwiejsza do uprawy. W przypadku ciężkich, zbitych gleb jesienne przekopywanie może więc rzeczywiście przynieść wymierne korzyści.
2. Jesień to również dobry termin na nawożenie grządek obornikiem, kompostem czy nawozami zielonymi. Szczególnie uzasadnione jest przekopywanie gleby po zastosowaniu obornika. Rozłożony na powierzchni grządki obornik może stosunkowo szybko tracić azot, który ulatnia się do atmosfery. Dlatego po jego rozłożeniu warto możliwie szybko wymieszać go z glebą, zamiast pozostawiać na powierzchni przez kilka kolejnych dni. W ten sposób ograniczamy straty składników pokarmowych i lepiej wykorzystujemy zastosowany nawóz. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku kompostu. Nie zawsze trzeba go przekopywać. Można rozłożyć go na powierzchni grządki i pozostawić jako warstwę organiczną albo jedynie lekko wymieszać z wierzchnią warstwą ziemi. Przekopywanie może być również przydatne na grządkach, na których wysiewaliśmy nawozy zielone. Dotyczy to szczególnie roślin, które nie są odporne na mróz, takich jak gorczyca. Po ich ścięciu lub zniszczeniu przez mróz można wymieszać pozostałą biomasę z glebą.
3. Kolejnym argumentem przemawiającym za jesiennym przekopywaniem jest możliwość ograniczenia zachwaszczenia warzywnika. Podczas przekopywania możemy wydobyć na powierzchnię podłoża podziemne części chwastów wieloletnich, takie jak kłącza perzu. Po ich wyciągnięciu i usunięciu z grządki ograniczamy możliwość ponownego wyrastania tych uciążliwych roślin w kolejnym sezonie. W tym celu lepiej wykorzystać widły o szerokich zębach niż tradycyjny szpadel. Szpadel może bowiem przecinać kłącza perzu na mniejsze fragmenty, z których część pozostanie w glebie. Widłami łatwiej podważyć ziemię i wydobyć większe fragmenty podziemnych części chwastów w całości. Przekopywanie może również zmieniać położenie nasion chwastów znajdujących się w glebie. Część z nich zostaje przemieszczona na większą głębokość, gdzie ma mniejsze szanse na wykiełkowanie. Nie oznacza to oczywiście całkowitego pozbycia się chwastów. Wiosną nadal mogą pojawiać się nowe siewki, jednak odpowiednio przeprowadzone jesienne prace mogą znacząco ograniczyć problem. Przekopywanie jest szczególnie przydatne podczas zakładania nowych grządek, zwłaszcza na terenach, które przez dłuższy czas pozostawały nieuprawiane i zostały porośnięte trawą lub chwastami.
4. Jesienne przekopywanie może pomóc również w ograniczeniu występowania niektórych szkodników ogrodowych. Wiele gatunków owadów zimuje w glebie, między innymi w postaci larw lub poczwarek. Podczas przekopywania część z nich zostaje wydobyta na powierzchnię. Jesienią, przed nadejściem zimy, aktywność wielu szkodników jest już znacznie ograniczona. Wydobyte na powierzchnię osobniki mogą mieć trudności z ponownym znalezieniem odpowiedniego miejsca do zimowania. Pozostawione na powierzchni stają się bardziej narażone na działanie niskich temperatur, przesuszenie przez wiatr, a także zjadanie przez ptaki. Dlatego jesienne przekopywanie można rozważyć szczególnie na tych grządkach, na których w minionym sezonie występowały problemy ze szkodnikami.
Mimo wymienionych zalet przekopywanie nie zawsze jest korzystne. W niektórych ogrodach może przynieść więcej szkody niż pożytku. Warto więc wiedzieć, kiedy lepiej zrezygnować z tej pracy.
1. Jednym z najważniejszych argumentów przeciwko przekopywaniu jest ingerencja w naturalną strukturę podłoża. Gleba nie jest jedynie mieszaniną piasku, gliny i innych cząstek mineralnych. To również skomplikowany ekosystem, w którym funkcjonują liczne mikroorganizmy, bakterie, grzyby oraz inne organizmy glebowe. Poszczególne mikroorganizmy zajmują określone miejsca w profilu glebowym. Jedne funkcjonują bliżej powierzchni, inne rozwijają się w głębszych warstwach. Podczas tradycyjnego przekopywania odwracamy kolejne warstwy ziemi, zmieniając ich naturalne położenie. W ten sposób zaburzamy funkcjonowanie całego ekosystemu glebowego. Część pożytecznych mikroorganizmów zostaje wydobyta na powierzchnię, gdzie może być narażona na niekorzystne warunki atmosferyczne, w tym mróz i przesuszenie. Przekopywanie może więc negatywnie wpływać na organizmy odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie gleby.
2. O ile przekopywanie może być przydatne na glebach ciężkich i zbitych, o tyle w przypadku podłoża lekkiego, piaszczystego i przewiewnego często nie ma większego uzasadnienia. Takie gleby są naturalnie luźniejsze i nie wymagają intensywnego spulchniania. Co więcej, przekopywanie może dodatkowo pogorszyć ich właściwości. Po odwróceniu i rozluźnieniu ziemia staje się jeszcze bardziej przewiewna, a jej wierzchnia warstwa może przybierać postać pylistego podłoża. Może to powodować gorsze magazynowanie wody, co jest szczególnie niekorzystne w przypadku gleb piaszczystych, które i tak mają ograniczoną zdolność zatrzymywania wilgoci. Kolejnym problemem jest szybszy rozkład materii organicznej. Po przekopaniu gleba zostaje napowietrzona, co sprzyja intensywniejszym procesom rozkładu substancji organicznych. W efekcie podłoże może szybciej tracić cenną materię organiczną i stawać się uboższe. Na lekkich glebach przekopywanie warto zatem ograniczyć do sytuacji, kiedy rzeczywiście musimy wymieszać z ziemią obornik, nawozy zielone lub inne materiały organiczne. Nie ma natomiast większego sensu przekopywanie takich grządek wyłącznie dlatego, że nadeszła jesień.
3. Podczas przekopywania na powierzchnię wydobywamy nie tylko szkodniki, ale również organizmy pożyteczne. Dotyczy to między innymi dżdżownic, pożytecznych bakterii i grzybów glebowych. Organizmy te odgrywają bardzo ważną rolę w utrzymaniu żyzności gleby, rozkładzie materii organicznej i obiegu składników pokarmowych. Przewracanie kolejnych warstw ziemi zaburza ich naturalne środowisko życia. Część z nich zostaje przemieszczona w miejsca, w których nie ma odpowiednich warunków do dalszego funkcjonowania. Warto więc pamiętać, że przekopując grządki w celu ograniczenia liczebności szkodników, możemy jednocześnie zaszkodzić organizmom, które są naszymi sprzymierzeńcami w ogrodzie.
4. Warto również zastanowić się, czy wszystkie grządki w warzywniku rzeczywiście wymagają jesiennego przekopywania. Dobrym przykładem są stanowiska, na których uprawialiśmy marchew, pietruszkę, ziemniaki, czy inne warzywa korzeniowe. Podczas wykopywania tych warzyw gleba została już w znacznym stopniu spulchniona (samymi korzeniami jak i poprzez nasze wykopywanie tych warzyw). W wielu przypadkach dodatkowe przekopywanie nie przyniesie więc większych korzyści. Zamiast wykonywać niepotrzebną pracę, można pozostawić takie grządki w spokoju, ewentualnie zastosować okrycie organiczne lub wysiać odpowiedni poplon.
5. Przy jesiennym przekopywaniu bardzo ważne są również warunki pogodowe i aktualna wilgotność podłoża. Nie należy wykonywać tej pracy, kiedy gleba jest mocno przesuszona. Przekopanie suchej ziemi może spowodować jeszcze większe jej przesuszenie. Wierzchnia warstwa staje się wtedy bardziej pylista i może gorzej zatrzymywać wodę. Z drugiej strony nie powinno się również przekopywać gleby bardzo mokrej. Mokra ziemia jest ciężka, lepka i przykleja się do narzędzi, co utrudnia wykonywanie pracy. Co gorsza, zamiast rozluźnić takie podłoże, możemy doprowadzić do jego dodatkowego zagęszczenia. Dlatego najlepszym momentem na przekopywanie jest czas, kiedy gleba ma odpowiednią wilgotność, nie jest ani przesuszona, ani nadmiernie mokra.
Jak widać, jesienne przekopywanie gleby ma zarówno zalety, jak i wady. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że jest to zabieg niepotrzebny albo że powinien być wykonywany w każdym ogrodzie. Najważniejsze jest więc to, aby jesienią nie przekopywać gleby bez zastanowienia i wyłącznie z przyzwyczajenia. Zanim sięgniemy po szpadel, warto ocenić stan naszych grządek i zastanowić się, czego rzeczywiście potrzebują. Czasami będzie to głębokie przekopanie, innym razem delikatne spulchnienie, a niekiedy najlepszym rozwiązaniem okaże się pozostawienie gleby w spokoju i przykrycie jej warstwą organiczną.





Komentarze
Prześlij komentarz