Marzec to czas, w którym nasze domowe parapety zapełniają się doniczkami. Część roślin już wzeszła, inne czekają na pikowanie, a kolejne już stoją i czekają w doniczkach
Największym wrogiem młodych roślin jest przekonanie, że ziemia musi być stale mokra. To błąd, ponieważ korzenie do życia potrzebują nie tylko wody, ale i tlenu. Częste podlewanie sprawia, że ziemia staje się zbita i twarda, co odcina dopływ powietrza. Roślina zaczyna się "dusić", a jej korzenie gnić. Mokra gleba to idealne warunki dla chorób grzybowych, zwłaszcza groźnej zgorzeli siewek, która powoduje ich masowe zamieranie i przewracanie się. Jak temu zapobiec? Podlewaj umiarkowanie. Ziemia powinna być lekko wilgotna, a wierzchnia warstwa powinna przeschnąć między podlewaniami. Możesz to sprawdzić palcem – jeśli na głębokości 1 cm wyczuwasz wilgoć, wstrzymaj się z wodą. (Zobacz także Jak zapobiegać zgorzeli siewek)
Nawet przy umiarkowanym podlewaniu, z czasem ziemia na wierzchu może stać się zbita. Warto wtedy delikatnie i płytko ją wzruszyć. Kluczowe są też otwory drenażowe w dnie pojemników. Jeśli używasz kubeczków po jogurtach lub innych pojemników z recyklingu, musisz je samodzielnie wykonać, aby woda nie gromadziła się na dnie, powodując gnicie.
Podlewanie codziennie niewielką ilością wody to pułapka. Wilgotna staje się tylko wierzchnia warstwa podłoża. Korzenie rozwijają się wtedy płytko, szukając wilgoci tylko przy powierzchni. W efekcie rośliny są słabsze i gorzej radzą sobie po przesadzeniu. Podlewaj rzadziej, ale dokładniej, by woda dotarła głębiej. Jeśli rośliny są już w osobnych doniczkach, lej wodę po obrzeżach – zachęcisz korzenie do rozbudowy na boki. Jeśli nie masz doświadczenia dobrym pomysłem, jest wykorzystanie przezroczystych pojemników, doniczek. doskonale wtedy widać na jaką głębokość podłoże zrobiło się wilgotne po podlaniu.
Wieczorne podlewanie sprzyja chorobom grzybowym, ponieważ w nocy temperatura spada, a wilgoć utrzymuje się zbyt długo. Rośliny w nocy rosną wolniej i nie pobierają tyle wody, co w dzień. Najlepsza pora podlewania to rano. Nadmiar wilgoci zdąży odparować, a rośliny będą miały cały dzień na jej wchłonięcie. Młoda rozsada (pomidory, papryka) kocha ciepło. Podlanie ich lodowatą wodą z kranu to szok, który hamuje wzrost, powoduje żółknięcie liści i utrudnia pobieranie składników pokarmowych. Używaj wody o temperaturze pokojowej. Napełnij konewkę wieczorem i zostaw na noc – woda się ogrzeje, a przy okazji ulotni się z niej chlor.
Podlewanie siewek z góry to prosta droga do kłopotów. Krople wody na liściach sprzyjają grzybom, a w słońcu działają jak soczewki, parząc delikatne tkanki. Silny strumień wody może zadziałać jak wodospad – wypłukuje ziemię, odsłania korzenie i łamie delikatne łodyżki. Jak podlewać precyzyjnie? Na etapie kiełkowania używaj spryskiwacza (mgiełka nie wypłucze nasion). Dla starszych siewek świetnie sprawdzi się domowy sposób: butelka ze słomką w nakrętce, która pozwala na bardzo precyzyjne dawkowanie wody bezpośrednio do podłoża. Możesz również ustawić pojemniki z siewkami z podstawce i tylko na nią wlewać wodę.
Podsumowując, sukces w uprawie rozsady to nie matematyka, lecz stała obserwacja. Zapewnij roślinom drenaż, podlewaj je rano wodą o temperaturze pokojowej i unikaj moczenia liści. Twoje rośliny odwdzięczą się zdrowym i silnym wzrostem!



Komentarze
Prześlij komentarz